Podziel się Wykop Zaćwierkaj

Jak zrobić projekt?

Chcesz zrozumieć, jak pracują fundacje i stowarzyszenia? A może myślisz o realizacji jakiegoś swojego pomysłu? Zobacz na czym polega praca projektowa

Tekst: Ola Rzążewska

Zwykle zaczyna się od problemu. Może chodzić o to, że w twojej okolicy brakuje miejsca, w którym dzieciaki mogłyby fajnie spędzać czas po szkole albo że na ścianach kilkunastu budynków przy twojej ulicy znów pojawiły się wypisane sprejem rasistowskie hasła. I wtedy myślisz: „Trzeba coś z tym zrobić!”. Zastanawiasz się, jakie są przyczyny problemu i jakie skutki on powoduje, myślisz o tym, jak dużej grupy osób dotyczy i czy jest bardzo uciążliwy. To pierwszy krok do tego, by dokonać pozytywnej zmiany w swoim otoczeniu – często tak właśnie organizacje pozarządowe rozpoczynają planowanie kolejnego projektu. A co dzieje się dalej? Scenariusze są różne, ale mają wiele wspólnych elementów.

  1. Pojawia się pomysł, co można zrobić, by zmienić niekorzystną sytuację. Zwykle pojawia się nawet kilka pomysłów, bo członkowie organizacji urządzają burzę mózgów, a potem wybierają ten, który wydaje im się najlepszy. Wyobraź sobie np., że ty i grupa twoich znajomych uwielbiacie jeździć na rowerach i uważacie, że to najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu. Jednocześnie widzicie, że dzieciaki z waszego osiedla snują się bez sensu, ciągle znudzone, a ich jedyną rozrywką jest palenie po kryjomu papierosów. Wpadacie na pomysł, że zrobicie dla nich i dla ich rodziców cykl czterech sobotnich wypraw rowerowych. Obmyślacie szczegóły – ustalacie, kiedy odbędą się wycieczki, planujecie ich trasy, zastanawiacie się nad liczbą uczestników i nad tym, skąd wziąć rowery dla osób, które ich nie mają. W ten sposób krok po kroku budujecie strukturę swojego projektu.
  2. Każda fundacja, stowarzyszenie czy grupa nieformalna, która planuje realizację projektu, musi ustalić, jaki będzie jego główny cel. Mówi się o tym, że cel powinien być „sprytny” – to nawiązanie do angielskiego słowa „SMART”, w którym każda litera oznacza inną cechę celu idealnego. S to „specific” lub „simple” (konkretny, jednoznaczny, prosty), M – „measurable” (mierzalny, by można było sprawdzić, czy został osiągnięty), A – „achievable” (możliwy do osiągnięcia) albo „ambitious” (ambitny), R – „realistic” (realny) i T – „time-bound” (czyli ograniczony czasowo). Wracając do pomysłu zorganizowania kilku wycieczek rowerowych – tu celem może być np. to, by kilka osób z grupy znudzonych dzieciaków przekonało się, że warto aktywnie spędzać czas wolny i zaczęło to robić. A konkretniej? Możecie założyć, że po waszych 4 wycieczkach 5 osób z 20 zacznie regularnie jeździć z wami na rowerach.
  3. Ważne są też rezultaty, które są wynikiem podjętych działań. Rezultaty mogą być ilościowe i jakościowe. Jeśli więc jakaś fundacja zorganizuje dla 20 dzieci warsztaty teatralne, to rezultatem ilościowym może być to, że po 20 godzinach wspólnej pracy uczestnicy pod okiem prowadzącego zajęcia reżysera wystawią półgodzinny spektakl. Wystąpi w nim 15 młodych aktorów, a na widowni zasiądzie co najmniej 50 osób. Bo rezultaty ilościowe to prosta sprawa – chodzi o to, co można policzyć albo zmierzyć. Natomiast rezultaty jakościowe wydają się mniej uchwytne – to np. rozbudzenie zainteresowania teatrem wśród kilkunastu uczestników projektu czy zwiększenie ich pewności siebie. Rezultaty i sposób, w jaki będziemy sprawdzać, czy udało się je osiągnąć (a możemy to robić np. przy pomocy ankiety), zawsze planuje się przed rozpoczęciem projektu. Dzięki temu na koniec wiemy, czy udało nam się to, co sobie założyliśmy, czy nasz pomysł okazał się dobry i czy swoimi działaniami doprowadziliśmy do osiągnięcia wyznaczonego celu. Jeśli organizacja pozyskuje na swój projekt pieniądze np. z urzędu miasta czy ministerstwa, to aby się z nich prawidłowo rozliczyć, powinna uzyskać rezultaty, które założyła na początku. To dlatego tak ważne jest, by wszystko dokładnie przemyśleć i nie rzucać się z motyką na słońce.
  4. Na początku trzeba się też zastanowić, kim będą odbiorcy projektu – ilu ich będzie, w jaki sposób można do nich dotrzeć i kto będzie miał pierwszeństwo podczas rekrutacji. W przypadku warsztatów teatralnych można np. ustalić, że w grupie będzie 20 dzieci w wieku 10-13 lat, a o przyjęciu zadecyduje kolejność zgłoszeń. Najprostszym sposobem dotarcia do nich będzie pewnie rozwieszenie plakatów w szkole, bibliotece czy domu kultury i podanie numeru telefonu, pod który mogą dzwonić zainteresowani. Oczywiście w zależności od tego, jaki projekt organizujemy, sposoby rekrutacji będą całkiem różne. W przypadku projektu rowerowego, w którym może wziąć udział duża grupa ludzi, na pewno sprawdzi się Facebook – wystarczy utworzyć stronę z „wydarzeniem”, a osoby, które „dołączą do wydarzenia” automatycznie trafią na listę uczestników.
  5. By udało się zrealizować projekt, potrzebny jest zespół ludzi, którzy zaangażują się w działania. Trzeba ustalić, kto będzie koordynatorem – w tej roli sprawdzi się osoba, która ma duże zdolności organizacyjne, niekoniecznie pomysłodawca całego przedsięwzięcia. Kolejna rzecz to podział obowiązków. Wracając do wycieczek rowerowych dla znudzonych dzieciaków – ktoś musi opracować trasy kolejnych przejażdżek, ktoś musi zachęcić potencjalnych uczestników do wzięcia udziału w akcji, ktoś musi utrzymywać z nimi kontakt mejlowy albo telefoniczny (gdyby trzeba było zmienić godzinę albo datę wycieczki), ktoś powinien też zadbać o promocję projektu (a może nawet ta osoba namówi osiedlową pizzerię, by po wycieczce zaprosiła wszystkich na bezpłatny obiad?). Rozdzielenie ról i jasne określenie za co dokładnie odpowiada każdy członek zespołu, pozwala mieć wszystkim spokojną głowę i skupić się na swoich zadaniach.
  6. Warto też poszukać partnerów, czyli takich osób, instytucji albo firm, które w jakiś sposób mogą wesprzeć realizację projektu. W przypadku wycieczek partnerem może stać się np. lokalna wypożyczalnia rowerów, która na trzy godziny bezpłatnie udostępni sprzęt 10 uczestnikom wyprawy albo cukiernia, która przekaże karton drożdżówek. Po co pozyskiwać partnerów, jeśli nie są niezbędni? Bo dzięki ich zaangażowaniu projekt może stać się dostępny dla większej grupy osób, atrakcyjniejszy, ciekawszy, łatwiejszy do zrealizowania, a my – nawiązując kontakty z potencjalnymi partnerami, uczymy się skutecznej komunikacji i poznajemy fajnych ludzi, z którymi być może już wkrótce znów coś razem zrobimy.
  7. Oczywiście w przypadku wielu projektów potrzebne są pieniądze, czasem nawet spore. Organizacje pozarządowe pozyskują je na różne sposoby, np. ubiegają się o dotacje albo otrzymują darowizny. Często korzystają z kilku źródeł jednocześnie. Nawet w przypadku wycieczki rowerowej mógłby się przydać jakiś sponsor – dzięki dodatkowym funduszom można by było przygotować i wydrukować fajne plakaty albo przy okazji zorganizować kilka konkurencji sportowych i ich zwycięzców nagrodzić np. kaskami rowerowymi.
  8. Warto też zadbać o to, by inni dowiedzieli się o tym, że projekt jest realizowany. W przypadku prostych inicjatyw świetnie sprawdzają się media społecznościowe – Facebook albo Instagram są do tego wprost idealne. Gdy robimy coś większego albo jest to nasz kolejny projekt, warto poinformować o nim media lokalne. Wystarczy wysłać mejla do kilku redakcji, opisując w paru zdaniach czego dotyczy, jak można w nim wziąć udział i dlaczego warto, by redakcja opowiedziała o nim swoim czytelnikom, słuchaczom czy widzom. W mejlu koniecznie podajmy też kontakt do siebie, może jakiś dziennikarz będzie chciał z nami porozmawiać albo przyjść na organizowane przez nas wydarzenie?
  9. Nawet w przypadku małego projektu warto przeprowadzić ewaluację. To trudne słowo, ale oznacza prostą rzecz – sprawdzenie, czy osiągnęliśmy zakładany cel, czy dobrze zaplanowaliśmy rezultaty, czy zmiana, do której udało nam się doprowadzić, ma trwały charakter, co o naszej inicjatywie sądzą jej odbiorcy, krótko mówiąc – co wyszło nam dobrze, a co nie najlepiej. Po co to robić? Bo warto uczyć się na błędach. Dzięki ewaluacji możemy rzetelnie podsumować projekt i sporządzić sprawozdanie. Jeśli była to nieduża, bezkosztowa inicjatywa, wystarczy krótki tekst o tym, co udało się zrobić. Warto do niego dołączyć zdjęcia. Stowarzyszenia i fundacje, które realizują swoje projekty czasem za naprawdę spore pieniądze, rozliczają się, wypełniając rozbudowane formularze, w których m.in. opisują każde działanie i przedstawiają dokładnie wydatki i ewentualne zyski. Wszystko powinno się zgadzać z zaplanowanym wcześniej budżetem i harmonogramem. Takie sprawozdanie z realizacji projektu przygotowuje zazwyczaj koordynator i księgowa. Jednak bez względu na to, czy robimy duży projekt, czy mały, czy są w nim pieniądze, czy udaje się go zrobić całkiem za darmo, warto udostępnić wszystkim zainteresowanym przygotowane przez nas podsumowanie. W taki sposób budujemy zaufanie i na pewno będzie nam łatwiej kolejne nasze pomysły zamienić na konkretne projekty.

na początek


Oral Amateure

Street Peeing

black porn