Podziel się Wykop Zaćwierkaj

Wszystko, co warto wiedzieć o fundacjach korporacyjnych

Niektóre z nich są świetnie rozpoznawalne, inne jeszcze na to pracują. I choć należą do firm, dla których liczy się zysk, zwykle robią naprawdę wiele dobrego

Tekst: Ola Rzążewska

W Polsce działa już około stu fundacji korporacyjnych czyli organizacji założonych przez przedsiębiorstwa – tak wynika z raportu przygotowanego w 2012 r. przez Forum Darczyńców. Firmy decydują się na taki ruch, by oddzielić działalność biznesową od społecznej i sprofesjonalizować prowadzoną przez siebie działalność filantropijną. Często duże znaczenie ma też po prostu wrażliwość osoby zarządzającej przedsiębiorstwem, która chce mocniej angażować się w rozwiązywanie problemów uznawanych przez siebie za ważne.

Wszystko, co ciekawe
Zakres zainteresowań fundacji korporacyjnych jest ogromny – od edukacji ekonomicznej, przez sport, po ochronę przyrody i promowanie polskiej kultury. Wystarczy kilka przykładów, by to zrozumieć.
Fundacja Banku Gospodarstwa Krajowego im. J. K. Steczkowskiego od 2008 r. wspiera nieduże fundacje, stowarzyszenia, domy kultury i biblioteki z miejscowości mniejszych niż 20 tys. mieszkańców, które chcą prowadzić ciekawe zajęcia edukacyjne dla dzieci w wieku od 2 do 8 lat. Program, w którym można starać się o dotację, nazywa się „Na dobry początek”. Dzięki tej inicjatywie w zajęciach teatralnych, plastycznych, muzycznych, językowych i sportowych wzięło udział już 6,5 tys. dzieci.
Lokalne społeczności wspiera też Fundacja Orange, dzięki której w 77 małych miejscowościach powstały Pracownie Orange – ogólnodostępne świetlice wyposażone w meble, komputery, bezpłatny internet, telewizory, drukarki ze skanerami oraz konsole do gier. Stają się one – m.in. za sprawą szkoleń, w których mogą uczestniczyć ich opiekunowie – miejscem spotkań, integracji i różnych ciekawych inicjatyw.
Z kolei Fundacja LOTTO Milion Marzeń postanowiła postawić m.in. na gimnazjalistów i zachęcić ich do uprawiania sportu. W roku szkolnym 2015/2016 około 1700 uczniów z 13 województw weźmie udział w innowacyjnych zajęciach sportowych i będzie miało okazję poznać  m.in. hokej na trawie, windsurfing, golf, wioślarstwo i sztuki walki. W całej tej inicjatywie chodzi o przekonanie młodych ludzi, że sport to nie tylko nudny WF, ale przyjemność i fajna zabawa.
Natomiast uczniów kończących właśnie gimnazjum, a mieszkających w małych miejscowościach i uzyskujących bardzo dobre oceny z przedmiotów niesportowych, wspiera w ramach swojego programu Klasa Fundacja BGŻ BNP PARIBAS. Najlepsi mogą liczyć na 4-letnie stypendium umożliwiające im naukę w renomowanych liceach w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Gdyni i Szczecinie. Ten program wyrównywania szans edukacyjnych działa już od 2003 r. i został objęty patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Również z formuły stypendiów korzysta Fundacja Wawel z Rodziną, która wspiera nieco starszych nastolatków – na pomoc mogą liczyć ci, którzy mają duże osiągnięcia w nauce i chcą ją kontynuować w szkole policealnej albo wyższej, a trudna sytuacja materialna ich rodziny na to nie pozwala.
Natomiast Fundacja Tesco Dzieciom zdecydowała się w jednym ze swoich programów połączyć sport i pomaganie dzieciom. W ten sposób w 2012 r. narodził się pomysł biegu charytatywnego, który ma niezwykle prostą zasadę – im więcej zaangażuje się w niego biegaczy i partnerów, tym organizator więcej pieniędzy przekaże na poprawę warunków leczenia w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie. Odkąd inicjatywa wystartowała, udało się już przekazać szpitalowi 412 tys. zł. Bieg w 2015 r. był rekordowy, bo wzięło w nim udział niemal 1,5 tys. biegaczy – zawodowców i amatorów, których połączyła idea projektu.
Często bywa też tak, że obszar działania fundacji korporacyjnej pokrywa się z tym, czym zajmuje się firma. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku Fundacji Banku Ochrony Środowiska, która realizuje m.in. projekt #BrudnoTu. Wystarczy zrobić zdjęcie zaśmieconego miejsca (oczywiście w przestrzeni publicznej) i wysłać je z informacjami o lokalizacji na mejla brudnotu@fundacjabos.pl. Na podstawie tych zgłoszeń fundacja buduje mapę dzikich wysypisk, alarmuje gminy, z terenu których pochodzą zdjęcia i domaga się wywiązania z ustawowego obowiązku utrzymania czystości. Można też skorzystać z jeszcze prostszej opcji – wystarczy smartfon z zainstalowaną aplikacją LocalSpot, dzięki której automatycznie zgłasza się dzikie wysypisko. Informacja trafia od razu do właściwej gminy, która będzie musiała zareagować.

Najbardziej znani
Gdyby jednak zapytać Polaków, czy znają organizacje należące do firm, to prawdopodobnie najwięcej osób wskazałoby Fundację TVN Nie jesteś sam oraz Fundację Polsat. Dlaczego? Bo zostały założone przez spółki medialne, które dysponują wieloma kanałami komunikacji i za ich pośrednictwem informują odbiorców o fundacyjnych potrzebach i sukcesach. Kiedy związane ze stacją telewizyjną gwiazdy proszą na antenie o wysyłanie charytatywnych SMS-ów albo przekazanie fundacji 1 procenta podatku, zwykle udaje im się przekonać do tego sporą grupę widzów.
Niezwykle skuteczna jest w tym Fundacja TVN, która w 2015 r. otrzymała 3,2 mln złotych z 1 procenta podatku. Nie bez wpływu na ten wynik pozostaje także to, że fundacja wspiera osoby, które nie są w stanie pokryć w całości kosztów swojego leczenia i rehabilitacji, a to mocno działa na emocje podatników i darczyńców. Ale Fundacja TVN ma też na koncie sporo innych inicjatyw – m.in. angażuje się w remont Kliniki Rehabilitacji Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W zbliżonym obszarze działa Fundacja Polsat, która od 18 lat wspiera chore dzieci i ich rodziny. Pieniądze przeznaczane są na operacje, terapię i rehabilitację – do tej pory taką pomoc otrzymało ponad 26 tys. dzieci.
Oczywiście swoje fundacje mają nie tylko telewizje – np. w 2015 r. 15-lecie istnienia obchodziła Fundacja Przyjaciółka, należąca do dużego wydawnictwa Edipresse, wydającego m.in. „Vivę”, „Urodę Życia” oraz „Flesz” i „Party”. Fundacje mają także m.in. Radio Zet (Fundacja Radia Zet), Agora, czyli wydawca „Gazety Wyborczej” (Fundacja Agory), a także Axel Springer, wydawca m.in. „Newsweeka” i „Faktu” (Fundacja Faktu). Co ciekawe, w Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów, stosunkowo duży odsetek istniejących fundacji korporacyjnych należy właśnie do koncernów medialnych albo wydawnictw (15 proc.). Jednak najwięcej fundacji korporacyjnych – zarówno u nas, jak i na całym świecie – powołują firmy zajmujące się finansami.

Powoli i ostrożnie
Fundacje korporacyjne robią sporo na rzecz dobra wspólnego i często angażują w akcje społeczne pracowników przedsiębiorstwa, przy którym działają. Jednym z wykorzystywanych przez nie sposobów jest tworzenie programów wolontariatu pracowniczego. Ciekawym przykładem jest Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy – w tym banku program wolontariacki funkcjonuje już od 2005 r. i przez 10 lat stał się największą tego typu inicjatywą w Polsce. Pracownicy banku mają m.in. możliwość skorzystania z dodatkowego płatnego dnia urlopu, jeśli zdecydują się przeznaczyć go na pracę wolontariacką, fundacja zwraca im też koszty przejazdów, wyżywienia i noclegów związanych z realizacją projektów społecznych. Jeśli ktoś przepracuje na rzecz wybranej organizacji pozarządowej co najmniej 50 godzin, fundacja na jego wniosek może przekazać jej 1500 zł jako darowiznę na działalność. Oczywiście nie tylko Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy prowadzi program wolontariatu pracowniczego – jak wynika z raportu przygotowanego przez Forum Darczyńców 51 proc. fundacji korporacyjnych deklaruje, że koordynuje tego typu działania. Namawiają one pracowników firmy do dzielenia się swoim czasem, wiedzą i kompetencjami, wskazując, że korzyści z takiego zaangażowania odnoszą i oni, i wspierane przez nich stowarzyszenia czy fundacje. Rosnąca popularność wolontariatu pracowniczego pokazuje, że robią to dość skutecznie.

na początek


Oral Amateure

Street Peeing

black porn